- Mojej matki? Nie, Calanthe. Domyślam się, że stała przed wyborem... Może nie miała wyboru? Nie, miała, przecież wiesz, wystarczyło odpowiedniego zaklęcia albo eliksiru... Wybór. Wybór, który trzeba uszanować, bo to święte i niepodważalne prawo każdej kobiety. Emocje nie mają tu znaczenia. Miała niepodważalne prawo do decyzji, podjęła ją. Ale sądzę, że spotkanie z nią, mina, jaką by wówczas zrobiła... Dałoby mi to coś w rodzaju perwersyjnej przyjemności, jeśli wiesz, o czym mówię. - Doskonale wiem, o czym mówisz - uśmiechnęła się. - Ale małe masz szansę na taką przyjemność. Nie potrafię ocenić twojego wieku, wiedźminie, ale zakładam, że jesteś grubo starszy, niż wskazywałby twój wygląd. Tym samym ta kobieta... - Ta kobieta - przerwał zimno - zapewne wygląda teraz na grubo młodszą ode mnie. .

- Niemało - srebrne oczy starej driady były obce, zimne, nieprzeniknione. - Niemało, prawda to.. - Już je podyktował. I to była wasza pierwsza pomyłka.. - Nie marudź. Powiedziałem, przeprawię cię.. - Ależ dobrze!... - uradował się pan kierownik. - Wprawdzie trochę mi nie jest to na rękę, ponieważ ja zamierzałem urządzić z wami Jasełka z myślą, by czysty dochód przeznaczyć na wycieczkę do Krakowa.... Gdyż uważano je za mało pewne w zwalczaniu powstań chłopskich.. - Gilks? - wykrztusił.. - Hej, co robisz?! Na miłość boską! - krzyknął kierowca, gwałtownie mocując się ze sznurem. - Wypuśćcie mnie stąd! Nic wam nie zrobiłem! Jak nic, zapuszkują mnie na dziesięć lat!. - Mirme vara - zamamrotał Jaskier, przepraszająco unosząc rękę. - Squaessme.. - Do ich sieci komputerowej - odrzekła rozglądając się po gabinecie w poszukiwaniu podręcznika obsługi, który musiał tam gdzieś być. Otworzyła szufladę pod klawiaturą, uśmiechnęła się, wyjęła z niej spiralnie oprawiony skoroszyt w błyszczących okładkach i natychmiast zaczęła go kartkować.. .

Partners

Kategorie

Losowe: